Biznes foodtruckowy – wypożyczyć czy kupić?

Dziś „jedzenie na mieście” jest wręcz utożsamiane z kupowaniem soczystego burgera w okienku food trucka. Moda na furgonetki z jedzeniem opanowała również Polskę. Ciężarówki stoją niemal na każdym rogu i w wielu przypadkach stanowią poważną konkurencję dla „statecznych” lokali. Jednak czy jest to poważny biznes? Od czego zacząć planowanie i jak wyliczyć koszty takiej inwestycji?

 

Główny bohater filmu „Szef” w ciągu jednej chwili zaprzepaścił całą swoją karierę. Jedyne, co mu pozostało to talent do gotowania i rezolutny pomocnik. Ze wsparciem byłej żony i jej byłego męża udało mu się ruszyć food truckiem w trasę przez Amerykę. Po jego jedzenie, choć proste, ustawiały się gigantyczne kolejki. Ta historia, to co prawda wymysł hollywoodzkich scenarzystów, ale nie tak znowu daleki od rzeczywistości. Dziś spacerując ulicami niemal każdego polskiego miasta, miniemy przynajmniej jeden podobny biznes. Do tego dochodzą koncerty, festyny, festiwale, targi, które dziś bez food trucków, sprzedających głodnym imprezowiczom pożywne jedzenie, nie mają racji bytu.

Moda na food trucki przyjechała do Polski ze Stanów Zjednoczonych, w tak intensywnej formie zaledwie kilka lat temu. Dziś w większych miastach regularnie organizowane są festiwale i zloty food trucków. Nie wystarczy jednak spontaniczny pomysł, by odnieść sukces w tej branży, która z każdym rokiem rośnie w siłę. Food trucki podobnie, jak każdy inny biznes, wymagają odpowiedniego przygotowania. Pamiętajmy, że konkurencja w tej dziedzinie jest coraz większa, dlatego klientów należy zachęcić czymś wyjątkowym. Jak się do tego przygotować?

Zamiast lokalu

Zazwyczaj aspirujący restauratorzy planowanie rozpoczynają od poszukiwania lokalu. W przypadku food trucka, ten element zdecydowanie mamy z głowy. Nie wolno jednak zapominać, że taki biznes również wymaga wkładu finansowego. Koszt nowego food trucka, jak podaje portal MamStartup.pl to nawet 100 tys. zł, a używany w dobrym stanie może kosztować połowę tej kwoty, nie wspominając już o jego wyposażeniu. Jest jednak pewne rozwiązanie, które warto rozważyć na początku swojej przygody w tej branży.

Początkujący biznesmeni swoją przygodę z branżą mobilnych gastronomii powinni zacząć od wynajmu food trucka lub stworzenia własnego na bazie używanego samochodu. Pozwoli to na ew. niższe straty, jeśli interes okaże się nie tak intratny, jak z początku zakładaliśmy. W miarę jak biznes zacznie być dochodowy, warto pomyśleć o  nowym pojeździe,  co pozwoli na bezstresowe użytkowanie, a właściciel będzie mógł skupić się na dbaniu o obsługę klienta czy powiększaniu ilości serwowanych potraw – czyli to,co jest kluczowe w tym biznesie – mówi Marcin Pieniuta właściciel Customotive firmy produkującej food trucki.

Pozwolenia i wydatki

Co prawda, w tym przypadku odchodzą nam koszty wynajmu lokalu, które w dużych miastach, jak Warszawa czy Wrocław, mogą sięgać nawet kilkunastu tysięcy złotych miesięcznie. Właściciele food trucków zwracają jednak uwagę na koszty wynikające z postawienia food trucka w określonym miejscu. Zwykle organizatorzy imprez czy właściciele terenów, na których chcemy ustawić furgonetkę szacują, że biznes ten przynosi kokosy i żądają kosmicznych kwot za pozwolenie na ustawienie food trucka. Często przekraczają one dzienny utarg i niekiedy są wyższe niż czynsz za standardowy lokal.

Przed ustawieniem furgonetki powinniśmy też sprawdzić w Urzędzie Miasta czy w danym miejscu dopuszczony jest handel, jeśli nie, w razie kontroli możemy dostać wysoką grzywnę. Oczywiście, najlepszymi do sprzedaży jedzenia z food trucków miejscami są sąsiedztwa centrów biznesowych, uczelni, korporacji, a więc takie, w których przez cały dzień przewija się mnóstwo ludzi. Zachęceni ładnym zapachem i apetycznym wyglądem skuszą się na coś z furgonetki, a nawet specjalnie ustawią się w kolejce w porze lunchu. Wielką zaletą food trucka jest to, że zawsze możemy postawić go w innym miejscu.

Pamiętajmy też, że wysokość kosztów, jakie ponosi właściciel food trucka przekłada się później na ceny jedzenia. Średni koszt przygotowania burgera to 14 zł, stąd bardzo często ich cena oscyluje w granicach do 20 zł. Dobry food truck, a więc serwujący smacznie jedzenie i ustawiony w optymalnym miejscu, dziennie sprzedaje nawet do kilkuset porcji. Jak wyjaśnia Newsweek, sprzedaż jedzenia w food truckach traktowana jest jako handel obnośny, a nie usługi gastronomiczne, co oznacza, że obowiązuje 5% stawka VAT. Większy 23% podatek dotyczy wyłącznie sprzedaży napojów. Przed otwarciem biznesu należy również uzyskać specjalne pozwolenie na sprzedaż jedzenia od sanepidu. Bez tego przygotowywanie jedzenia w food trucku nie będzie w ogóle możliwe.

Co serwować?

Wybór menu pozostaje indywidualną kwestią każdego właściciela food trucka. Nie ma jednak wątpliwości, że im bardziej różnorodne i przede wszystkim wyróżniające się spośród nadmiaru food trucków, tym lepiej. Dopasowanie menu do regionu, pory roku, a także samych klientów z świadczyć będzie o rozwoju naszego biznesu i przemyślanej strategii. Najważniejszym wyznacznikiem sukcesu jest przede wszystkim jakość jedzenia. Dziś ludzie nie kupują tylko usmażonego kotleta, ale pewną ideę, którą prezentuje sprzedawca w food trucku.